<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Jedna konferencja i pi wnioskw"> 
<author_1=Tadeusz Makowski>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="2">
<date=1954-02-28>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
KONFERENCJA BERLISKA ROZPOCZʣA SI od radzieckiego wniosku, aby sprawa odprenia midzynarodowego przedyskutowana zostaa przez wielkie mocarstwa przy udziale Chiskiej Republiki Ludowej.
KONFERENCJA BERLISKA ZAKOCZYA si decyzj, e w dniu 26 kwietnia zbior si w Genewie przedstawiciele wielkich mocarstw z udziaem Chiskiej Republiki Ludowej, dla przedyskutowania dwch wanych spraw, mogcych powanie wpyn na osabienie naprenia sytuacji midzynarodowej: sprawy Korei i sprawy Indochin.
Pomidzy wnioskiem a decyzj jest szereg rnic i mudna i uciliwa droga. Zakres konferencji bdzie wszy ni proponowa minister Mootow, a skad jej uczestnikw szerszy: prcz piciu wielkich mocarstw wezm w niej udzia i inne zainteresowane kraje. Te rnice wskazuj na realistyczn, pokojow polityk radzieck. Skadajc doskonale uzasadniony i logiczny projekt  delegacja radziecka zgodzia si jednak na ustpstwa, na uwzgldnienie punktu widzenia ministrw zachodnich dla uzyskania jednomylnoci. Dla porozumienia. Dla pokoju. Przypomnijmy sobie: Nie ma dzi takiego problemu midzynarodowego, ktrego nie monaby rozwiza poprzez pokojowe rokowania. Gdy premier Malenkow formuowa t zasad  na zachodzie wielu politykw odnioso si do niej sceptycznie. W cigu caej Konferencji Berliskiej minister Mootow postpowa cile wedug tej wanie tezy. Zarwno w dyskusji nad I punktem porzdku dziennego, dotyczcym odprenia midzynarodowego i sprawy konferencji Wielkiej Pitki, jak i w sprawie Niemiec czy Austrii. I dzi ju nikt nie moe mie wtpliwoci co do tego, jak Zwizek Radziecki pragnie uregulowa stosunki midzynarodowe.
1. Minister Dulles przylecia do Berlina z tak tez. Porozumienie tylko na naszych warunkach. Pocztkowo kategorycznie stwierdza, e nie moe negocjowa z Ludowymi Chinami, e nie zasidzie z Chiczykami do wsplnego stou obrad. Ale tej pozycji nie mona byo utrzyma. Odpadali mu raz po raz sojusznicy:  pan Bidault, ktremu z kadym dniem topniay wojska na froncie wietnamskim i pan Eden, ktry musia myle o rynkach Dalekiego Wschodu. Grozio zaamanie si wsplnego frontu zachodniego. Tote teza Dullesa przepada.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
